Ubarwianie opisów

Osobiście preferuję prosty i surowy styl. Jednakże umiejętność ubarwiania opisów, zwłaszcza kiedy mamy stworzyć powieść rozbudowaną, jest naprawdę przydatna. Szerszy fragment, pełen epitetów, znacznie bardziej wpływa na wyobraźnię czytelnika i od razu umożliwia bardziej szczegółowy opis świata przedstawionego.

Najlepiej obrazuje to przykład. Poniżej widzimy fragment mojego opowiadania o Sherlocku Holmesie, w wersji podstawowej, a poniżej w wersji już rozbudowanej. Spróbujcie porównać te dwa akapity:

Tego dnia siedziałem z Holmesem w salonie i popijałem herbatę. Było już po południu, słońce grzało jeszcze dość mocno, więc zapatrzony w okno zapomniałem o całym świecie.

Ten sam fragment z rozbudowanym opisem:

Tego dnia siedziałem z Holmesem w salonie i popijałem herbatę z mlekiem. Na stole pachniały też drobne ciasteczka, arcydzieła pani Hudson i słodkie bułeczki z konfiturą i gęstą śmietaną. Było już po południu, ale słońce grzało jeszcze dość mocno, więc zapatrzony w okno zapomniałem o otaczającej mnie rzeczywistości.

Od razu widać, że drugi fragment ukazuje wszystko barwniej i dokładniej. Kolejny atut tego rozbudowania to oddanie klimatu epoki. Specjalnie szukałem w internecie co jadło się w XIX – wiecznej Anglii na podwieczorek i dzięki temu powieść nabiera efektu wiarygodności.

Kolejny plus to po prostu oderwanie się na chwilę od akcji, mała dygresja czy po prostu element humorystyczny, wszystko to znacznie urozmaica nam fabułę, i staje się bardziej przystępne dla czytelnika. Tak samo, na przykład, w tym opowiadaniu dodałem motyw tytoniu, trzymanego w perskim pantoflu, oraz niechęć Sherlocka do porządkowania swoich papierów.

A teraz ćwiczenie dla Was, rozbudujcie poniższy fragment pod kilkoma względami: bogactwa językowego, większej wiarygodności opisu i kreatywności. Pomysły zostawcie w komentarzu pod tym postem.

Mężczyzna otworzył drzwi i wszedł do pokoju. Spojrzał na obraz wiszący na ścianie. Odetchnął z ulgą. Wyjął z kieszeni smartfona i szybko zrobił parę zdjęć.

Reklamy

2 myśli w temacie “Ubarwianie opisów

  1. Na tyle.mnie stać:
    Mężczyzna z zamachem otworzył drzwi i wyparował do środka. Prędko odnalazł wzrokiem obraz w zloconej ramie i głęboko odetchnął, przepełniony ulgą. Drzacymi jeszcze ze zdenerwowania rękami wyjął z kieszeni marynarki smartfona i szybkim ruchem zrobił parę zdjęć.
    Świetny blog, kontynuuj!;)
    Tess

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dokładnie o to chodzi. Ten opis czyta się o wiele ciekawiej, a nawet przyjemniej. Zarys sytuacji staje się barwniejszy i bardziej przystępny. Możesz porównać teraz pierwotny tekst i Twoją wersję. Od razu widać różnicę.

      Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s