5 motywów w opowieści podróżniczej

Dawno nie było nic o pisaniu, więc dziś będzie. Moje spojrzenie na tę sprawę. Motywy, które mogą być użyte przy tematyce podróży, ale też w każdej innej. Jeśli nie da się ich ściśle wykorzystać, można w dalszym ciągu użyć schematów. Byleby było ciekawie.

MOTYW SYMPATYCZNEGO MIEJSCA POCZĄTKOWEGO

Innymi słowy: liczy się pierwsze wrażenie. Ale po kolei. Musisz stworzyć odpowiednie warunki do rozwoju akcji. I sympatyczne nie oznacza wcale pozytywnego wydźwięku. Po prostu musisz przyciągnąć czytelnika, zachwycić go albo przerazić. Czytelnik musi chcieć zostać w tym miejscu, nie chce go opuszczać i przerzucić strony. Ty go wtedy zaskoczysz i przerzucisz akcję gdzie indziej. Czytelnik cię znienawidzi, ale tylko na chwilę, bo nowe miejsce okaże się jeszcze lepsze.

Bohater trafia do łagrów w dalekiej Syberii. Jest zimno, każdy się boi, chłodna lufa karabinu na głowie. Obóz pogrążony w wewnętrznych niesnaskach. Więźniami rządzi szajka kryminalistów, którzy siłą zabierają innym resztki jedzenia i stare obrania. Bohater musi przeżyć, bo albo zabije go natura, albo towarzysze niedoli.

MOTYW PIERWSZEGO SPOTKANEGO BOHATERA

Napisałeś wstęp, scharakteryzowałeś bohatera. I sympatyczne miejsce, w którym się znajduje. Czytelnik jest spragniony opowieści o szajce obozowych kryminalistów i ich zbrodniach. Wtedy twój bohater spotyka innego bohatera. Pierwszego bohatera. Jest to fałszywy bohater, ale pssst. Nie mów nikomu. Czytelnik wierzy, że oto razem dokonają wielkich rzeczy.

Bohater nawiązuje konwersację z innym więźniem. Ze zdumieniem słyszy, że spotkany towarzysz proponuje mu ucieczkę z łagrów. Sam zbiera już zapasy żywności. Opracowują mapę i plan. Twój bohater wchodzi w to.

MOTYW WIELKIEG PLANU

Pokażcie mi czytelnika, który by go nie lubił. Ja sam go uwielbiam. Wielki plan, czyli książka zaczyna nabierać sensu… W oczach czytelnika, nie twoich. Oto mamy nasz obóz, mamy dwóch fajnych bohaterów, czego chcieć więcej. Klimacik jest, wszystko jest i tylko czytać. Opowieść się rozkręca, czytelnik czeka z napięciem na chwilę ucieczki. Ale ty wiesz, że za chwilę nastąpi…

MOTWY DRUGIEGO SPOTKANEGO BOHATERA

Czytelnik polubił już nowego towarzysza? Doskonale. Usuń go. Niech okaże się tchórzem, który nigdzie nie chce uciec, gorzej, jest gotów donieść władzom. Tymczasem twój bohater…

Na przymusowych robotach poznaje innego więźnia. Ten mu mówi, że  że ten od ucieczki to zwykły ściemniacz. <Chciał cię wrobić – mówi – ale jeśli naprawdę myślisz o uciecze, wchodzę w to> <Można im zaufać?> .

MOTYW WIELKIEGO SPONTANU

No sorry, ale musisz sobie rozwalić tydzień męczenia się z fałszywym bohaterem i wielkim planem. Czytelnik to chwycił, bądź z siebie dumny. Tymczasem nadarza się okazja do ucieczki i co zrobisz?

Śnieg sypie od cholery, twój bohater krzyczy: wiejemy! Biegnie do pierwszego od ucieczki, z nadzieją, że jednak pójdzie z nim. Ale nie. Padają ostre słowa. Przecież to się nie uda, to bez sensu. Twój bohater zdenerwowany wraca do baraku po resztę, chwyta worek z chlebem i chce wyjść, gdy nagle spada mu na ramiona jakiś człowiek i podkłada nóż pod szyję. mówi. To przywódca rzezimieszków z obozu. Zasztyletował niejednego dla swetra czy kawałka chleba. Twój bohater nie ma wyjścia. Wszyscy biegną na oślep przez druty, giną w śnieżycy. Psy szczekają i padają jakieś strzały. Wolność.

 I właśnie tu zaczyna się twoja opowieść. Przedłużyłeś wstęp o całe pół książki. Teraz przed tobą droga do wolności, do przebycia góry i lasy, nie obędzie się bez oczekiwania na śmierć towarzysza, wiarołomnych zdrad, miłości i zagadek niczym z kryminału. O co mi chodzi? Oszukuj czytelnika, ciągle coś zmieniaj, niech wszystko ma swoje drugie dno, co więcej, niech główny bohater będzie nieświadomy, a czytelnik tak. To go dodatkowo wkurzy. I zachęci do czytania. Niech wszystko się psuje, niech wszystko szlag trafia. Chcesz zabić? Zabij. Niech wszystko będzie losowe. Brzmi źle, ale wtedy czytelnik będzie skołowany i nie powie: i tak przeżyje, bo musi być happy end. Więc raz zakończ szczęśliwie, raz tragicznie. Niech twoja metoda nie będzie oczywista. Lepszy styl surowy niż kwiecisty. Dobry humor i makabra to podstawa. Poznaj temat a potem pisz. I pamiętaj, mgła jest zawsze dobrym pomysłem.

ĆWICZENIE DLA CIEBIE

Kiedy nie wiem gdzie umieścić akcję opowieści, szukam inspiracji w innych książkach, filmach i zdjęciach. Wybierz jedno z poniższych zdjęć i stwórz zarys historii, która się tam dzieje. Ale uwaga, użyj motywów opisanych powyżej. Nie rób nic na siłę, po prostu napisz, co tam by się mogło wydarzyć. Powodzenia. 🙂

Reklamy

3 myśli w temacie “5 motywów w opowieści podróżniczej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s